Snapchat-902122065

#9 Idealny thriller psychologiczny? „Lokatorka”

  • AUTOR: JP DELANEY
  • TYTUŁ: LOKATORKA
  • ROK WYDANIA: 2017
  • LICZBA STRON: 460
  • GATUNEK: THRILLER PSYCHOLOGICZNY

 

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.

 

W ostatnim czasie o „Lokatorce” zrobiło się dość głośno. Jako zagorzała fanka kryminałów i thrillerów musiałam ją przeczytać. Czy żałuję? Zdecydowanie nie!

Po pierwsze, książkę czyta się szalenie szybko. Przebrnięcie przez parędziesiąt stron zajmowało mi niedużo czasu, sama się dziwiłam, że tak potrafię. Jest to zasługa wartkiej fabuły, która może nie trzymała mnie w napięciu tak bardzo, jak w przypadku innych thrillerów psychologicznych, np. „Gdzie jest Mia?” czy „Dziewczyny z pociągu”. Jednak jeżeli przeanalizować drugie słowo tego gatunku, czyli ‚psychologiczny’, JP Delaney, moim zdaniem, wypadł tutaj najlepiej. Autor wielokrotnie potrafił ‚wywieść w pole’ czytelnika. Co mam na myśli? Niektórzy bohaterowie tak zmieniali się z kolejnymi rozdziałami, że docierając do końca, nie chciało mi się wierzyć, że była to ta sama osoba co na początku. Do samego końca ciężko było stwierdzić, kto jest tym dobrym, a kto tym złym. Jeżeli czytaliście „Lokatorkę”, rozumiecie, o co mi chodzi.

To, co również bardzo mi się podobało w tej książce, to zestawienie Emmy i Jane. Rozdziały są napisane naprzemiennie z ich perspektyw. Niektóre sytuacje z ich życia pokrywały się niczym ich wygląd. Było to odrobinę przerażające z tego względu, iż wiedziałam, że Emma nie żyje. Ich losy toczyły się podobnie, jednak czy Jane skończy jak poprzednia lokatorka domu przy Folger Street 1? Przekonajcie się sami, bo warto!

Mimo że to thriller psychologiczny, była to lekka książka. Oczywiście, trzymała w napięciu, jednak nie tak bardzo, że szybciej biło mi serce i to jej jedyny mały minus, oczekiwałam troszkę więcej strasznych momentów. W całokształcie była świetna. Zdecydowanie polecam poznać tę historię nie tylko fanom tego gatunku i dowiedzieć się, jak dokładnie potoczyły się losy Emmy i Jane.

 

Czytaliście „Lokatorkę”? Jakie były wasze odczucia?

PS. Przepraszam za dość długą przerwę od recenzji, od pewnego czasu ciężko mi jest ubrać cokolwiek w słowa, więc z góry przepraszam za bezsensowne zdania, jeżeli takowe się trafią.