DSC_0019

#6 Jak to możliwe, że ta historia wydarzyła się naprawdę? „Lion. Droga do domu”

  • AUTOR: SAROO BRIERLEY
  • TYTUŁ: LION. DROGA DO DOMU (ORG. A LONG WAY HOME)
  • ROK WYDANIA: 2016 (ORG. 2014)
  • LICZBA STRON: 272
  • GATUNEK: AUTOBIOGRAFIA/PAMIĘTNIK

Dwadzieścia pięć lat rozłąki.
Ponad milion kilometrów kwadratowych do przeszukania.
I chłopiec, który zrobi wszystko, aby po latach odnaleźć utraconą rodzinę.

Pięcioletni Saroo zostaje sam na dworcu kolejowym. Szukając starszego brata, wsiada do przypadkowego pociągu i zmęczony… zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie.

Nie pamięta, skąd pochodzi, nie wie, jak wrócić. Walczy o przetrwanie w jednym z najbardziej przerażających miast świata. Śpi na brudnych ulicach, ucieka przed gangami żebraków. Adoptowany, trafia do dalekiej Australii.

Mija dwadzieścia pięć lat. Myśl o odnalezieniu prawdziwej rodziny nie daje Saroo spokoju.
Ma jednak tylko okruchy wspomnień.
I technologię XXI wieku, która przyjdzie mu z pomocą.

 

Właściwie to trudno zrecenzować tę książkę, ponieważ autor opisuje tam swoje przeżycia. Swoje nieprawdopodobne przeżycia. Momentami ciężko było mi uwierzyć, że ta historia wydarzyła się naprawdę. Jeżeli ktoś lubi pamiętniki czy biografie- zdecydowanie jest to książka dla niego.

Szczerze powiedziawszy, ja nie przepadam za tego typu powieściami, ponieważ lubię, gdy w książce jest dużo dialogów (wspominałam o tym przy recenzji „W głębi lasu”). W pamiętnikach czy biografiach wydarzenia, które przeżył autor są tam opisywane ciągłym tekstem. Jednak muszę przyznać, że mimo tego przeczytałam ją dość szybko.

Największe wrażenie zdecydowanie zrobiły na mnie opisy życia w Indiach. Panującego tam ubóstwa, przez które dzieci pracują zamiast chodzić do szkoły, bo ich rodzice nie są w stanie ich utrzymać. Starsi bracia Saroo mimo bardzo młodego wieku musieli wspierać finansowo matkę, która wychowywała ich samotnie. Rodzina autora mieszkała w domu, w którym znajdował się jeden pokój. W tym jednym pokoju musieli spać, gotować i się myć, ale nie w każdym domu tak było. Hinduskie dzieci chodzą głodne i brudne. Same szwendają się po ulicach i nikogo to nie dziwi. W naszym kraju coś takiego byłoby nie do pomyślenia.

„Lion. Droga do domu” to książka warta przeczytania. Przede wszystkim pokazuje, jak ważna jest w życiu rodzina. I że mimo przeciwności losu na zawsze rodziną pozostanie.

 

Czytaliście tę książkę? Jakie były wasze wrażenia?

Zapraszam do polubienia O, książko na Facebooku :)